W poszukiwaniu rozmaitych filmów-inspiracji na vimeo.com (głównie tych kręconych „piątką”), trafiłam na niezwykłe prace:
- Tom Lowe – http://vimeo.com/timescapes
- Terje Sørgjerd – http://vimeo.com/terjes
W przededniu wyjazdu na urlop do Norwegii (Lofoty!!!) warto się naoglądać dobrych ujęć ;) Filmy te są robione techniką fotografii poklatkowej – time-lapse. Zatem długo się nie zastanawiając, postanowiłam sprawdzić jak to się robi i oto efekt :) Oczywiście do powyższych fotografów mam jeszcze daleką drogę, ale od czegoś trzeba zacząć. Kolejne time-lapse’y będę słać z Lofotów :)
Jak to zrobiłam?
- Ustawiłam aparat na statywie na parapecie okna mojego mieszkania. Wszystkie ustawienia aparatu skonfigurowałam na sztywno: przysłona – 2.8, migawka – 1/1000, balans bieli – światło słoneczne, autofocus – wyłączony (zmierzyłam ostrość na auto, po czym przełączyłam na manual). Do zniwelowania dużej różnicy w oświetleniu nieba i reszty użyłam filtra połówkowego szarego serii Cokin P. Ogniskowa obiektywu – 24 mm przy pełnej klatce.
- Podłączyłam aparat do laptopa (kabel USB) i w programie Canon Utility (dołączany do aparatu) ustawiłam interwał na 15 sekund oraz ilość zdjęć – 500. W sumie zajęło to 125 minut, czyli ponad 2 godziny. W tym czasie ze słońca zrobił się deszcz i burza, po czym wróciło słońce – idealna pogoda na time-lapse :)
- Zdjęcia były robione w RAWach, więc po wykonaniu zdjęć, mogłam je jeszcze nieco poedytować: wyszarpować, dodać nieco kontrastu, światło + 0,5 EV, balans bieli na sztywno na 7500K itp. Ważne – wszystkie zmiany w RAWach trzeba przeprowadzić tak samo na wszystkich zdjęciach.
- Gotowe RAWy wywołałam do JPG, co zajęło kolejne 1,5 h – wywołanie 500 zdjęć z RAWów niestety trochę trwa :/ Piszę to po to, żeby zaznaczyć, że na zrobienie time-lapse’a trzeba sobie zarezerwować trochę czasu. Idealne zajęcie na urlop :)
- Kolejny etap to crop zdjęć i zmiana rozmiaru – chcąc uzyskać format Full HD, czyli 1920×1080, musiałam zmniejszyć i skadrować zdjęcia z rozmiaru wyjściowego 5616×3744 do docelowego. Do tego procesu użyłam programu Irfanview i doskonałego moim zdaniem modułu przetwarzania wsadowego (mając włączony Irfanview kliknij B) – bo oczywiście nie wyobrażam sobie, żeby można to było robić ręcznie ;)
- No i ostatni etap – najprzyjemniejszy z wszystkich – montaż. Do montażu użyłam program Corel VideoStudio Pro X4. Po dodaniu wszystkich zdjęć na timeline ustawiłam prędkość odtwarzania 24p. Dodałam napisy i muzykę i gotowe :)




